-Mamo..Mamy do obgadania...
-Co się stało córeczko?-zapytała się z lekkim wahaniem
-Znasz Nialla Horana?-Na dźwięk nazwiska drgnęła nieznacznie
-Skąd znasz to nazwisko?
-A dlaczego mam nie znać? Jest sławny.Mamo kim on jest?
-Nikim .-odparła chłodno.
-Mamo...Kim on jest? Nie odstawiaj cyrków tylko powiedz mi prawdę! JA już dłużej nie wytrzymam...
-Chcesz prawdy? Chcesz?! Otóż proszę! Jak Maura była młoda zaszła w ciąże bliźniaczą.Jako że nie mieli pieniędzy na utrzymanie 5 osób .Znam się z Maurą od dziecka.Jestem jej przyjaciółką i jedna z osób która zna tajemnice.Lauren...Jesteś siostrą bliźniaczką Nialla Horana...
**U Anabell.**
-Paul..boże gdzie ona może być.!?
nagle w mieszkaniu rozległo się głośnie pukanie do drzwi... Każdy ze zdziwieniem kto to może być jedynie Alice ,matka Anabell, otrzeźwiała i podbiegłszy do drzwi i otworzywszy je ujrzała swą córkę która nie dość że była cała mokra ,przeprosiła ją że zapomniała kluczy od mieszkania..
-Boże kochanie gdzie ty byłaś.!?
-W le..u kolegi a co.?!
-Paul to Anabell. -mężczyzna wybiegł z salonu jak poparzony i przytulił swą pasierbicę ..-Nic ci nie jest.?
-Nie ... o co wam chodzi.. jest 11 ..
-No bo nie było cie na noc..
-A o której do mnie weszłaś ..?
- O ..8..bodajże..
-A ja o 6 byłam już u kolegi ..
-Dlaczego.?
-Miałam mu pomóc z jednym obrazem...
-Boże całe szczęście..ale dlaczego nam nie powiedziałaś.?
-A dlaczego mam wam się ze wszystkiego spowiadać .?-dziewczyna była już sfrustrowana ciągłymi pytaniami zamknęła za sobą drzwi i poszła do pokoju .
**U Fanny**
-No Hey kochanie-brunetka zobaczywszy siedzącego blondyna na ławce podbiegła i przywitała go namiętnym pocałunkiem.
-Usiądź..-powiedział chłopak pokazując jej ławkę. -Słyszałem że przeprowadzasz się do Londynu..
-Owszem.-Wiedziała już dokąd to zmierza ..i by nie usłyszeć tego z jego ust wyprzedziła go mówiąc "Tak to koniec wiem nie próbuj mnie szukać...Nie znajdziesz.!"-Wstała po czym ponownie usiadła i pocałowała go ten ostatni raz po czym ponownie wstała i odeszła..
Resztę dnia dziewczyna spędziła w swoim pokoju myśląc nad tym, przecież i tak juz, chyba, go nie kochała ,więc czemu ją tak to gryzie..?
**U Zayna**
Szatyn siedział zamyślony w swoim pokoju.Dlaczego ona tak na niego działa?Czuł że jest inna niż wszystkie dziewczyny ,które spotkał.
Nagle do pokoju wszedł Louis ..ten chłopak zawsze był rozbawiony i pogody ale dziś był przestraszony..co zauważył Zayn.
-Co jest stary Harry powiedział że marchew jest jego.?
-Nie nie ..
-A co że cie nie kocha..?-roześmiał się.
-Nie rób sobie jaj .! Jakaś dziewczyna chce z tobą pogadać..
-Kto .? jak .? co .? skąd.?
-Z domu..dziwny jesteś ..ale to poważna sprawa ..
I nagle do pokoju wpada Anabell zapłakana.
-Co jest .?-Szatyn poderwał się na równe nogi i przytulił brunetkę.
**Następnego dnia u Frans.**
Dziewczyna dziś miała ostatni dzień na pożegnanie, już wczoraj jej przyjaciółka mówiła coś o ognisku ale do końca nie wiedziała o co chodzi.. i tu jeszcze ten sms: " Przyjdź dzis o 18 "
Trishia,Ines,Camille,Terry,Co ja bez nich zrobię? Czy będziemy nadal się przyjaźnić?
Dziewczyna położyła się na łóżko a w jej głowie zalegało tysiąc różnych myśli...
Ciekawa jestem co się stało Anabell ;D Dawajcie nexta!
OdpowiedzUsuń