Gwałtownych uciech początek,gwałtowny i koniec.
-Francesca ! Pakuj się!! Jedziesz do tej swojej Anglii!!-Dziewczyna znieruchomiała.
-Że co??
-To co słyszałaś!Jedziesz do Anglii.
Brunetka nie mogła w to uwierzyć .Zaczęła skakać po całym pokoju w nie opuszczającej jej radości.Po chwili zatrzymała się w pół ruchu.Niebyła aż taka głupia.
-Tato! Co się pod tym kryje? Jeszcze kilka dni temu nie zgadzaliście się na wyjazd!
-Andre ! Powiedz jej to wreszcie !
-CO? Mamo ? O czym ma mi powiedzieć?
-Noo.Bo wiesz córciu .Dostałem awans i przeprowadzamy się do Londynu na dłużej...Masz 3 dni żeby się pożegnać.
*W innym miejscu*
-MARTIN?
-O Anabell.Jak miło cię tu widzieć!-Odpowiedział ,już nieco wcięty,chłopak brunetki.-Z kim przyszłaś?
-Dla twojej wiadomości z tobą! Nie pamiętasz jak mnie zapraszałes?A tak właściwie to kim jest ta pusta blondyna siedząca koło ciebie?
-Eleny nie poznajesz?
-Dobra nieważne.Odprowadzisz mnie do domu? Chce już wracać.
-A co ja jestem? Twój Body Guard?
-Jesteś moim chłopakiem.-Chłopak wyśmiał dziewczynę.
-Hahaha .Miałbym chodzić z taką dziwką?Chyba śnisz! Byłem z tobą tylko dla pokazu!
Ostatnie słowa nie dotarły do Anabell.Dziewczyna Wybiegła z klubu i skierowała się w stronę lasu...
ale ją zjebał;/ tylko takiemu wpierdolic ;c
OdpowiedzUsuń